Piękna sobota w Playa Del Carmen.
W tym mieście pogoda dopisuje cały rok.
Plaże z miękkim, białym piaskiem i turkusową wodą są najpiękniejsze z całego Meksyku.
Ten obszar nazywa się Maja Riviera. Naprawde jest tu prawdziwy wakacyjny raj. Nic więc dziwnego, że cieszy się ogromnym powodzeniem.
W weekendy w Playa w centrum nad brzegiem morza Karaibskiego zawsze są występy meksykańskie więc większość turystów podąża tam, my też.
Pogoda była wymarzona bo tylko plus 23C, dość silny wiatr podrywał ziarenka piasku.
Co wcale nie przeszkadzało mężczyznom kręcić się na karuzeli głowami w dół. Trwają w takiej pozycji dość długo bo chyba ze 3 minuty.
Ludziska chętnie oglądają zadzierając głowy do góry i robiąc zdjecia.
Przed pomnikiem „Portal Maye” który jest wizytowką miasta oglądamy tajemnicze występy razem z innymi.
Następnie udajemy się na Quinta Avenida 5 czyli piąta aleję.
Jest to 5 km deptak równoległy do najpopularniejszej plaży w mieście.
Pełno tu przeróżnych atrakcji prawie 20 godzin na dobę. Turyści posilają się w przeróżnych restauracjach gdzie można zamówić nie tylko meksykański posiłek.
Nie wspomnę o lodach na każdym kroku czy pizza.
Wstępujemy do miłego zakątka pooglądać prace meksykańskich artystów.
Idziemy dalej a tu tak ozdobione drzewo
Spacerujemy, spacerujemy ogladając stragany pełne pamiątek.
Z dala słychać muzykę, dochodzimy i oto podziwiamy taniec meksykańskiej pary w różnokolorowych, regionalnych strojach.
Wkrótce zaczną się tańce niemalże w każdej restauracji przy piątej alei z głośną muzyką trwającą do rana ale my już będziemy odpoczywać w domu.
Dzień dobiega końca, dla nas czas na powrót do domu.
Wracamy z radością i poczuciem mile spędzonego dnia.
Pozdrawiam serdecznie.